Wszystko idzie zgodnie z planem. U Kuty zawsze chodzi o strategię. On się nie poddaje, on się wymyśla. Nie urodził się taki. Stworzył się. Robert Kuta nie jest prawdziwym człowiekiem. Jest od A do Z wykreowany. Jest kim chce. To że ludzie nie mogą dostrzec niczego pod jego wizerunkiem nie jest żadnym zaskoczeniem. Nie ma sensu zaglądać pod powierzchnię. Wszystko dzieje się na naszych oczach. Robert Kuta nie jest niewolnikiem swojego pochodzenia, wychowania, nawet płci. Może być, kim chce. Taka wolność oznacza spełnienie. Kuta jest społecznie chory. Bardzo zgrabnie siebie wystylizował. Jest świadomy własnej klasy. Wszyscy próbują go kopiować, ale nie mogą osiągnąć tego samego smaku. Na polskie gusta jego uroda jest zbyt wyzywająca. Jest zanurzony w nowojorskiej modzie i przenosi to do malarstwa. Kuta nie może sobie narzucić granicy bo może robić wszystko. Nie znosi stagnacji. Często prowokuje by coś się działo. Podąża za intuicją. Zawsze się spieszy. Okulary przeciwsłoneczne są jego makijażem. Nawet w nocy. Pół jego twarzy to okulary. Robert Kuta lubi być w centrum zainteresowania. Ma okropny temperament. Jednak w dużej mierze wszystko co robi to raczej niefrasobliwa autopromocja na najwyższym poziomie – jednak.

Działania artystyczne, artefakty, gadżety czy też same obrazy których twórcą jest Robert Kuta są często rzeczami które ukazują nam świat z zupełnie innej zaskakującej perspektywy. Mają charakter uniwersalny. Artysta nie tylko komentuje rzeczy świata realnego ale próbuje wciągnąć w swoją grę innych ludzi. Działania Kuty maja różnych i otwarty charakter – to zależy od tego na jaki szalony pomysł artysta wpadnie – jedno jest tu pewne – nic nie jest w stanie przeszkodzić mu w realizacji zamierzonego projektu. Robert Kuta aby działać sięga do różnych metod i technik - maluje i rysuje, a także robi zdjęcia - zwłaszcza autoportrety, te bowiem, jak sam twierdzi, są zawsze niepowtarzalne. Tworzy blog (WWW.robertkutaielawiatr.blogspot.com), a także ciekawe i kontrowersyjne akcje, które wprowadzają mętlik, zamieszanie i ferment myślowy w społeczeństwie. Ma głowę pełną pomysłów, kolejnych realizacji. Jak sam twierdzi „artysta w sztuce może wszystko”. Fascynują go ikony popkultury, przede wszystkim mechanizmy, które sprawiają, iż z nieznanej dotąd nikomu osobie można zrobić megagwiazdę show-biznesu.
Jego obrazy za każdym razem nabierają nowych znaczeń. Bardzo stara jest koncepcja, zakorzeniona jeszcze w starożytnej myśli Plotyna, iż to co widzialne prowadzi nas do tego co ponadzmysłowe, transcendentne. Malarstwo Roberta Kuty może nie otwiera nam świata duchowego, odsłania jednak ukryte znaczenia symboli popkultury. Może też prowokować do pytania o to czy sam artysta nie jest wciągnięty w mechanizmy pop-kultury i czy sam już nie jest ikoną? Otwórzmy się na ukryte znaczenia jego sztuki , pozwólmy by do nas przemówiła, pozwólmy sobie na komfort wyjścia poza sferę czysto wizualnego odbioru. Nie będziemy wówczas zawiedzeni wędrówką, do której zaprasza nas sam Robert Kuta .
Czy Robert Kuta jest człowiekiem łamiącym prawo dla osiągnięcia korzyści własnych, wykorzystujący swoją pozycję społeczną do załatwienia osobistych interesów, a może to awanturnik, wichrzyciel? Ja go po prostu nie lubię. I to nawet nie przez zazdrość o to, iż perfekcyjnie opanował sztukę autokreacji i tylko dzięki temu stał się legendą. Nikt nie zaprzeczy, nie natrudził się tak, jak na przykład Michał Anioł przy freskach w Kaplicy Sykstyńskiej. Produkuje te swoje Autoportrety, obrazy celebirties i to obliguje go do mówienia otwarcie: tak, jestem artystą, składajcie mi hołd. Nie zmienię historii sztuki, jego nazwisko już w jakimś sensie funkcjonuje w obiegu sztuki. Co to za hybryda?! Zwyczajna karykatura. Kolejne pytanie brzmi czy Robert kuta jest prawdziwa osobą, czy jednym z najlepszych sztucznych wyrobów, kiedykolwiek wyprodukowanych? Cóż, aby być dziś artystą, trzeba w pierwszej kolejności być dobrym ekonomistą. Kuta wspina się na szczyt dzięki konsumpcjonizmowi, jego artyzm jest wątpliwy. Żeruje na niewysublimowanym guście społecznej masy. Ja tego nie kupuje. zof


Wielu przewiduje że Kuta w niedługim czasie spadnie na dno z wielkim hukiem - ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego że jego karierze może to tylko pomóc.
Nie trzeba podziwiać jego sztuki, być pod wrażeniem jego osoby. 2007 rok to bilans podsumowań i strat. W kwietniu 2007 dostał wyróżnienie w ogólnopolskim biennale Malarstwa. Miał w kieszeni dwie nagrody w Ogólnopolskich Plenerach Malarskich i dwa wyróżnienia na biennale Koszalinie w kategorii malarstwa i rysunku.
Miał wtedy 17 lat. To co teraz robi, znacznie różni się od wczesnych działań. To coś w rodzaju mechanicznego tańca, który nie może się zatrzymać. .Robert Kuta tańczy, wygina się, pozuje, manipuluje, kreuje, transformuje, eksperymentuje, haruje dalej – tak, jakby chciał wynaleźć słowo artysta na nowo. Pali za dużo papierosów, pije za dużo drinków i jest chorobliwie zakochany w sobie. I waży mało. 19 lat na karku – i już na dnie – jak pragnie wielu. Jego obrazy, jego kreacja , jego wyznania, jego wypowiedzi wprawiają każdego rozsądnego człowieka w zakłopotanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Robert Kuta ma talent sceniczny, posiada zmysł, jest ciągle głodny sukcesu i profesjonalny do szpiku kości. Uznawany jest przez wielu za ikonę tandety. Trudno wyglądać gorzej, i być przekonanym o tym że jest się absolutem . Według reguł przemysłu rozrywkowego, Robert Kuta nigdy nie będzie musiał powracać w spektakularny sposób. Już jest ikoną. Poczekajcie jeszcze jakiś czas.

Wyznaczanie granic między rzeczywistością a fikcją, między rzeczywistością dnia codziennego a sztuką to jedna z metod Roberta Kuty i potrzeba artysty awangardowego. Jednakże czy sztuką może być wszystko? Jak określić dzieło sztuki i ocenić dzieło sztuk, gdy wszystko wolno, gdy brak zgody na jednolite kryteria? Joseph Beuys twierdzi że „każdy może być artystą” ale nie każdy może być Robertem Kutą.
Artysta jest kreatorem, staje się materią dzieła. Jego gest, ruch, działanie, sama obecność to element mocno odróżniający sztukę konserwatywną. Kuta chce stworzyć seryjną produkcję dzieł na własny temat czy przypadkowych pospolitych przedmiotów. Największą dyskusję w sowich działaniach Robert Kuta wywołuje wówczas, kiedy stawia właśnie siebie lub przyjmuje rolę ulubioną przez środki masowego przekazu – rolę gwiazdora – kiedy czyni z mechanizmów show biznesu część swojej artystycznej kreacji, a jak wiadomo według stereotypu artysta nigdy nie był osoba medialna czy rozpoznawalną – ludzi to drażni. I ma drażnić. Delikatnie. Subtelnie. Bez przerwy. Wizerunek jaki tworzy Robert Kuta wyrządza szkodę wszystkim żyjącym artystom i w ogóle całej sztuce współczesnej. Jego sztuka jest enklawą eksperymentów, poszukiwania siebie, prezentowania nowej wrażliwości. Przez swą chaotyczność jest dobrym odbiciem stanu ducha współczesności. Więcej tu wolności, fikcji niż prawdy. Bez wątpienia sztuka Roberta Kuty wiele znaczy. Pokazuje raczej poczucie kryzysu i rozterki, ale przejawia także pewien optymizm. Odczytanie jego sztuki wymaga znajomości reguł, jakie rządzą językiem najnowszej sztuki. Nie jest jak sądzą krytycy aż tak hermetyczna czy zapatrzona w siebie, jak się zwykle powierzchownie sądzi, wystarczy się tylko bardziej uważnie przyglądnąć.

Robert Kuta to ZJAWISKO , ŻYWIOŁ (żywioł myśli). Już dawno nie egzystuje jako zwykły człowiek. Jest astralną materią poza cielesną, kreując swoją rzeczywistość, wychodząc poza siebie. Istnieje w swojej rzeczywistości ciągle ją kształtując, lecz także wdziera się, i bez wahania przechodzi w inne rzeczywistości. Biegnie myślą na przód ,p o za to miejsce i przestrzeń w której jest, aby wejść w następną. Jest świadomy współczesnej sztuki, tropi każde jej poczynania, wchłania ją, przenika, JEST NIĄ.
Na pozór możemy nie rozumieć jego działań, mogą nam się wydawać bezczelne, złe, jednym słowem mogą być totalną negacją. Nie oceniajmy, patrzmy, słuchajmy, przyjmujmy, na początku będzie to trudne lecz w jednej sekundzie gdy zastanowimy się bardziej nad istotą całej kreacji, wszystkie elementy ułożą się w jedną całość i ujawni się odszyfrowany sens. Zrozumiemy wtedy co chciał nam przekazać, ale czy Robert Kuta nie szturcha nas i jednocześnie pobudza do myślenia na pewne tematy? Do tego właśnie służy jego prowokacja! Ludzie nie rozumieją tego i nie skłaniając się do przemyśleń, od razu stosują atak. Nic bardziej mylnego !
Ma świadomość tego że przeprowadzenie ostrej prowokacji prowadzi do wzbudzania emocji. I właśnie o to tu WSZYSTKO CHODZI O EMOCJE. Każdy ważny temat wzbudza emocje np. życie, śmierć, dobro, zło, miłość, nienawiść. Wszyscy wielcy ludzie wzbudzają emocje, są ich kwintesencją. Do tego samego gatunku ludzi należy Robert Kuta. Robert Kuta jest EMOCJĄ i dąży do EMOCJI. Zanim zaczniesz go oceniać stań się przez chwilę KWINTESENSJĄ EMOCJI, a wtedy zrozumiesz że emocje są NAJWAŻNIEJSZE, NIZŁOMNE i WSZECHOGARNIAJĄCE.

Robert Kuta - Nie żyje wprost czy poprostu, a raczej tworze własne zycie

Robert Kuta to przeżyta w skali mikrokosmosu kultura masowa.
Egzystuje w sferze „pomiędzy”. Jego wyjątkowość, odrębność wynika z faktu, iż jest próbą rozszerzenia rozumienia teatru. Działania aktora nie mają sankcji osobistego wyznania, stanowią fragment wieloznacznej gry scenicznej. Jego ciało – nierzadko prezentowane jako pokawałkowane – przekształca się w towar, który można dowolnie komponować i opakować.
W rzeczywistości rynkowej za twórcę dzieła, można uznać nie jego wykonawcę, lecz po prostu tego kto się pod nim podpisał, ten którego nazwisko gwarantuje przedsięwzięciu sukces komercyjny.
Przypadek Roberta Kuty pokazuje schemat funkcjonowania kultury, w której o tym kto jest autorem konkretnej wypowiedzi, wyrokuje publiczność. Twórca traci tutaj niektóre ze swoich uprawnień, jego funkcja ogranicza się w pewnym sensie do odgrywania roli. By zachować pozycję, musi on przyjąć chociaż część postulatów formułowanych przez społeczność, czyli tak kreować własną indywidualność, by odpowiadała powszechnym wyobrażeniom na temat osobowości artysty. Wobec tego Robert Kuta musi teatralizować swoją egzystencję , „usztuczniać” ją wedle przyjętego przez niego wzoru. W efekcie jego aktywność jawi się jako wypadkowa trzech zjawisk: „widowiska kulturowego”, metody konstruowania osobowości za pomocą systemu rynkowego oraz procesu „śmierci postaci scenicznej”.


Robert Kuta może przybierać pozę gwiazdora, która w wykonaniu innej osoby byłaby mało wiarygodna, miałka, nijaka. Kuta może kreować własną osobowość tylko w ograniczonym zakresie, pozostaje bowiem zależny od miejsca, jakie zajmuje w hierarchii społecznej. Jednakże mieszając ze sobą różne wątki, oraz sytuacje w jakich się znajduje, kreuje wyjątkową całość. W rezultacie egzystencja Kuty to zarówno twór całkowicie „oryginalny”, jak i rola odtwarzana wedle uprzednio przyjętych założeń, efekt podporządkowania się konwencjom kulturowym. Robert Kuta, wymyślając własną osobowość, ustanawia pewien model postępowania, który może stać się alternatywą dla schematów już wcześniej utrwalonych w pamięci społecznej.



Niektórzy dowodzą, że osoby, które „usztuczniają” swoje życie, nie wcielają się w jakiekolwiek postaci, a jedynie używają wygodnych sposobów, by powiadomić innych o swojej pozycji, pochodzeniu, wykształceniu czy przekonaniach .

Nie ma się co oszukiwać. Robert Kuta to najlepszy artysta młodego pokolenia. Artysta bezczelny, artysta totalny. Również nie ma co ukrywać że Robert Kuta lubi kulturę masową, estetykę pop-artu. Od kilku lat w Polsce młodzi artyści malarze prześcigają się w przemalowywaniu z gazet, reklam, telewizji, wizerunków gwiazd, przedmiotów. Zainteresowanie banałem to właściwie obowiązująca i utrwalona norma. Ale to co różni Kute od innych artystów to, to że korzystając i dobierając odpowiednie środki, kreują nową i oryginalną postać. To raczej zabawa sztuką i w sztukę oraz zabawa w artystę. Czasami na poważnie, innym razem mniej. Jednak wszystko to co robi jest starannie przemyślane i wyważone. Przez jednych uznawany nie za „totalnego artystę” ale za „totalną tandetę”. Robert Kuta wkroczył na scenę artystyczną w 2005 roku zdobywając wyróżnienia na koszalińskim biennale rysunku i malarstwa. Był to pokaz malarstwa a mózgiem i spiritus movens tego wydarzenia był Robert Kuta. Po jakimś czasie postanawia otworzyć w bardzo specyficznym miejscu galerię prezentującą twórczość różnych twórców. Jak dotąd nie odbyła się tam jeszcze żadna wystawa. Budynek w którym mieści się ta galeria jest na tyle specyficzny, bo mieści się w bloku mieszkalnym. Młody i ambitny artysta który zdominował scenę artystyczną przez ostatnie kilka lat był i jest atakowany ze wszystkich stron . Według wielu krytyków to co Robert Kuta robi polega raczej na pozbawionym refleksji szokowaniu, zwróceniu na siebie uwagi. Przeciwstawia się mu takich artystów, którzy budują karierę powolnie i mozolnie pogłębiając swój warsztat, obserwacje i tematykę prac. Robert Kuta znalazł się w świetle reflektorów w bardzo młodym wieku i teraz z coraz większą siłą inwestuje we własny rozwój artystyczny. Poszedł w prace i akcje szokujące, uderzające, efektowne, brał udział w najgłośniejszych wystawach i przeglądach młodej sztuki w całej Polsce. Jego nazwisko stało się marką. Tematyką jaką się zajmuje, jego skupienie na sobie, były i są atakowane przez różne grupy. Krytykowany jest za dehumanizację i właśnie obsesyjny wręcz egocentryzm. Tradycyjni, konserwatywni oskarżają go o niemoralność, podkopywanie wartości. Jego prace uznawane są za niedokończone, niechlujne, a nawet zupełnie pozbawione warsztatu. To prawda że Robert Kuta wyraża kryzys w tradycyjnej sztuce, ale nie jest jego prawdziwą przyczyną tylko posłańcem złych wiadomości. Czy jednak owe ponure i dziwne tematy oznaczają, że ta sztuka jest bezwartościowa? Chorobliwie narcystyczne tendencje autora czynią jego dzieła przekonującymi. Robert Kuta ukazuje ducha czasu i dlatego jednak niektórym jego pracom trudno i dziś odmówić siły wyrazu. Robert Kuta odrzuca tradycyjne sposoby artystycznej wypowiedzi jednak zawsze i do końca pozostanie wierny malarstwu. Czasami woli pokazywać rzeczywistość, zamiast odzwierciedlać ją w obrazie czy rzeźbie. Jednocześnie zajmuje się właśnie tradycyjnymi tematami sztuki. Głównym tematem sztuki współczesnej wydaje się być kwestia zmieniania sposobu postrzegania rzeczywistości. I tak też czyni Robert Kuta, usztuczniając swoje życie, a przede wszystkim życie artystyczne. Jednakże działania artysty to nie tylko perwersyjne odwrócenie aktywności artystycznej. Artysta chce dotknąć prawdy o teraźniejszości, czegoś, co powoduje, że trudno jest nam obdarzyć śmierć ,seks, intymność większym znaczeniem. Robert Kuta w pewnym sensie wynajduje nowy język wyrazu dla nowego ducha czasu.
Jednakże wydaje mi się że postawa/kreacja Roberta Kuty jest dziś trudna do powtórzenia, może dlatego że jego sztuka odzwierciedla specyficzną chwile – odczuwania życia jako sekwencji najprostszych faktów, których nie można zmienić.

back

regulamin

Regulamin serwisu www

Użytkownik korzystający z serwisu www.robertkuta.blogspot.com („serwis WWW ROBERT KUTA”) zgadza się tym samym przestrzegać niniejszego regulaminu bez ograniczeń i zastrzeżeń.

Wszelkie treści zawarte w serwisie WWW ROBERT KUTA, w tym jej elementy tekstowe i graficzne, układ stron oraz innych elementów są zastrzeżone i podlegają prawom autorskim.

Informacje, teksty, zdjęcia lub grafika zamieszczone w serwisie WWW ROBERT KUTA mogą być

wykorzystywane wyłącznie dla osobistych, niekomercyjnych celów i nie wolno ich powielać,

modyfikować, przesyłać, licencjonować ani publikować w żadnym celu w całości ani w części

bez uprzedniej pisemnej zgody Roberta Kuty.

Korzystanie z materiałów umieszczonych w serwisie WWW ROBERT KUTA nie oznacza nabycia przez użytkowników jakichkolwiek praw na dobrach niematerialnych do utworów czy baz danych w nim zawartych.

Wszystkie znaki, zdjęcia, obrazy, logotypy prezentowane w tym serwisie stanowią

Własność Roberta Kuty, lub osób trzecich. Zabrania się używania,

pobierania, kopiowania lub rozpowszechniania ich w dowolny sposób bez pisemnej zgody

odpowiednio Roberta Kuty lub takiej osoby trzeciej.

W szczególności, Robert Kuta zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności za bezpośrednie, pośrednie,

wynikowe, uboczne czy specjalne szkody wynikające lub w dowolny sposób związane

z dostępem lub korzystaniem z serwisu WWW ROBERT KUTA, w tym m.in. szkody spowodowane

wpływem wirusów komputerowych na sprzęt komputerowy użytkownika lub opieraniem się

przez użytkownika na informacjach uzyskanych za pośrednictwem serwisu WWW ROBERT KUTA.