Wielu przewiduje że Kuta w niedługim czasie spadnie na dno z wielkim hukiem - ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego że jego karierze może to tylko pomóc.
Nie trzeba podziwiać jego sztuki, być pod wrażeniem jego osoby. 2007 rok to bilans podsumowań i strat. W kwietniu 2007 dostał wyróżnienie w ogólnopolskim biennale Malarstwa. Miał w kieszeni dwie nagrody w Ogólnopolskich Plenerach Malarskich i dwa wyróżnienia na biennale Koszalinie w kategorii malarstwa i rysunku.
Miał wtedy 17 lat. To co teraz robi, znacznie różni się od wczesnych działań. To coś w rodzaju mechanicznego tańca, który nie może się zatrzymać. .Robert Kuta tańczy, wygina się, pozuje, manipuluje, kreuje, transformuje, eksperymentuje, haruje dalej – tak, jakby chciał wynaleźć słowo artysta na nowo. Pali za dużo papierosów, pije za dużo drinków i jest chorobliwie zakochany w sobie. I waży mało. 19 lat na karku – i już na dnie – jak pragnie wielu. Jego obrazy, jego kreacja , jego wyznania, jego wypowiedzi wprawiają każdego rozsądnego człowieka w zakłopotanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Robert Kuta ma talent sceniczny, posiada zmysł, jest ciągle głodny sukcesu i profesjonalny do szpiku kości. Uznawany jest przez wielu za ikonę tandety. Trudno wyglądać gorzej, i być przekonanym o tym że jest się absolutem . Według reguł przemysłu rozrywkowego, Robert Kuta nigdy nie będzie musiał powracać w spektakularny sposób. Już jest ikoną. Poczekajcie jeszcze jakiś czas.
